A tym czasem moje palce muszą odpocząć bo ostatnio dożo robiłam. Zaniedbałam też moje córki i mam wyrzuty sumienia że każdą wolną chwilę poświęcam drutom a nie im. Także będzie mała przerwa u mnie.
czwartek, 19 stycznia 2012
Serduszko na zamówienie.
Fajnie się robiło takie małe serduszko. Moje wszystkie wisiory są duże, wymagają dużo czasu i pracy. A takie małe to sama przyjemność. Labradoryt fajnie wygląda z miedzią. Wrócę na pewno do takiego połączenia.
A tym czasem moje palce muszą odpocząć bo ostatnio dożo robiłam. Zaniedbałam też moje córki i mam wyrzuty sumienia że każdą wolną chwilę poświęcam drutom a nie im. Także będzie mała przerwa u mnie.


A tym czasem moje palce muszą odpocząć bo ostatnio dożo robiłam. Zaniedbałam też moje córki i mam wyrzuty sumienia że każdą wolną chwilę poświęcam drutom a nie im. Także będzie mała przerwa u mnie.
wtorek, 17 stycznia 2012
Gałązka
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Miedziane serce
piątek, 13 stycznia 2012
środa, 11 stycznia 2012
Okrągła miedziana...
piątek, 6 stycznia 2012
Z braku laku...
To mój pierwszy post w Nowym Roku zatem na początek życzę Wam zaglądającym i komentującym oraz tym co dopiero zamierzają - samych szczęśliwych dni, owocnej pracy i mnóstwa fantastycznych pomysłów, ale też zdrowia bo ono jest najważniejsze.
Z braku srebra i chwilowego braku środków postanowiłam wykorzystać trochę miedź. Nie spodziewałam się że miedziane druty tak fantastycznie poddają się obróbce. To świetna alternatywa kiedy nie ma się za co kupić drogiego srebra a nie chce się przestawać tworzyć.
Na początek miedziany klucz z plastrem agatu w środku. Kamień jest pęknięty w środku więc zostaje u mnie :) Chyba że ktoś niesamowicie zapragnie go mieć.
Mam już pomysł na serię z miedzią, coś czego jeszcze u mnie nie było.


Z braku srebra i chwilowego braku środków postanowiłam wykorzystać trochę miedź. Nie spodziewałam się że miedziane druty tak fantastycznie poddają się obróbce. To świetna alternatywa kiedy nie ma się za co kupić drogiego srebra a nie chce się przestawać tworzyć.
Na początek miedziany klucz z plastrem agatu w środku. Kamień jest pęknięty w środku więc zostaje u mnie :) Chyba że ktoś niesamowicie zapragnie go mieć.
Mam już pomysł na serię z miedzią, coś czego jeszcze u mnie nie było.
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Smocze serce
Moja ostatnia praca przed Świętami ale nie ostatnia z labradorytu :) Mam ich jeszcze kilka.
Smocze serce z zieloną labradoryzacją oczywiście w srebrze i z dodatkiem fasetowanych oponek frenitu.



Zatem już dziś życzę Wam wszystkim obserwującym, komentującym i tylko zaglądającym zdrowych wesołych świąt, pełnych rodzinnych uśmiechów, ciepła i miłości. Życzę też wspaniałych prezentów choć to oczywiście nie najważniejsze. A na Nowy Rok samych szczęśliwych dni, wiele pomysłów do tworzenia i powodzenia w sprzedaży!
I przy okazji bardzo dziękuję za zaglądanie i miłe komentarze. Nie zawsze mam czas na odpowiadanie i komentowanie u Was ale staram się jak mogę.
Ściskam Was mocno i do zobaczenia w przyszłym roku! ;)
Smocze serce z zieloną labradoryzacją oczywiście w srebrze i z dodatkiem fasetowanych oponek frenitu.
Zatem już dziś życzę Wam wszystkim obserwującym, komentującym i tylko zaglądającym zdrowych wesołych świąt, pełnych rodzinnych uśmiechów, ciepła i miłości. Życzę też wspaniałych prezentów choć to oczywiście nie najważniejsze. A na Nowy Rok samych szczęśliwych dni, wiele pomysłów do tworzenia i powodzenia w sprzedaży!
I przy okazji bardzo dziękuję za zaglądanie i miłe komentarze. Nie zawsze mam czas na odpowiadanie i komentowanie u Was ale staram się jak mogę.
Ściskam Was mocno i do zobaczenia w przyszłym roku! ;)
środa, 14 grudnia 2011
Smocze drzewo i inne...
Dziś hurtowo, jak dla mnie przynajmniej bo dwie prace na raz to już wyczyn... ;)
Ostatnio nie miałam czasu na pisanie dlatego też wstawiałam same zdjęcia. Labradorytów zatem ciąg dalszy i jedne malutkie kolczyki sutaszowe.
Ech Grudzień mnie goni przeokrutnie i jakoś nie mogę się wyrobić z naszyjnikami. Zamierzyłam sobie zrobić dużo na ten okres przed świąteczny a tu lipa, mąż dostał pilną robotę więc dłubię tylko wieczorem do momentu aż nie obudzi się, któraś z dziewczynek. Bo a to zły sen, a to ząbek a to katar... i tak w kółko coś. Większość z Was pewnie wie co mam na myśli.




Ostatnio nie miałam czasu na pisanie dlatego też wstawiałam same zdjęcia. Labradorytów zatem ciąg dalszy i jedne malutkie kolczyki sutaszowe.
Ech Grudzień mnie goni przeokrutnie i jakoś nie mogę się wyrobić z naszyjnikami. Zamierzyłam sobie zrobić dużo na ten okres przed świąteczny a tu lipa, mąż dostał pilną robotę więc dłubię tylko wieczorem do momentu aż nie obudzi się, któraś z dziewczynek. Bo a to zły sen, a to ząbek a to katar... i tak w kółko coś. Większość z Was pewnie wie co mam na myśli.
sobota, 3 grudnia 2011
niedziela, 27 listopada 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)